środa, 6 listopada 2013

Domowy paprykarz szczeciński

























Paprykarz szczeciński każdy zna, nie każdy lubi...
Ja należę do osób które za jego "sklepową" wersją nie przepadają... Bo: mocny, charakterystyczny zapach, ostry (zdarza się, że nawet palący) smak i papkowata konsystencja w której nie widać nawet kawałeczka ryby... sami przyznajcie, nie brzmi zachęcająco. 
Jednak domowa wersja paprykarzu to zupełnie inna sprawa...
Bez: polepszaczy, utrwalaczy i konserwantów, z dobrze mi znanych składników, o przyjemnym zapachu i smaku który nie pali w  przełyku. Taka jego wersja bardzo przypadła mi do gustu i zapewniam Was, że warto poświęcić chwilę i przygotować paprykarz samodzielnie w domu. Polecam:-)

Składniki:                
  • 1 duża makrela wędzona
  • 3 marchewki
  • 2 cebule
  • 100 g ryżu
  • 1/4 szkl. oleju
  • 4 łyżki ketchupu
  • 4 łyżki przecieru pomidorowego
  • sól, pieprz, papryka mielona ostra i słodka


Z makreli usunąć skórę i ości-pokruszyć na małe kawałki. Marchew obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Cebulę drobno posiekać. Ryż ugotować na sypko. Na głębokiej patelni podsmażyć cebulę na 2 łyżkach oleju, dodać marchew i dusić na małym ogniu aż zmięknie. Następnie dodać ryż, ketchup, przecier pomidorowy i resztę oleju, wszystko chwilę razem przesmażyć. Na końcu dodać makrelę i całość dusić około 5 minut. Przyprawić do smaku, solą pieprzem i paprykami. Gotowy paprykarz przechowywać w lodówce, można też włożyć go do małych słoiczków i pasteryzować 5 minut od momentu zagotowania.
Smacznego!

11 komentarzy:

  1. świetny pomysł:) to jest idealne na kanapki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię wersję kupną paprykarzu. Mam do niego jakiś sentyment z dzieciństwa ;) Ale wersja domowa też mi smakuje i sama ją nieraz przygotowuje, w sumie dość podobnie do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Paprykarz to smak dzieciństwa :) Teraz bym tego w sklepie nie kupiła. Tylko na Twój mam nawet apetyt :).
    Najśmieszniejsze jest to, że to jest paprykarz bez papryki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę kiedyś zrobić taki domowy, ślinka leci

    OdpowiedzUsuń
  5. swietny przepis! ja lubię i taki sklepowy, ale domowy pewniejszy co do składnikow! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. o uwielbiam! taki zdecydowanie bym zjadła :) bo w tych sklepowych nie wiadomo co jest w środku (dużo czytałam na ten temat); Ale twoja propozycja rozwiązuje mój problem :) po prostu trzeba sobie zrobić paprykarz samemu ! dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Do kupnego nie mam zaufania, ale taki własnej roboty....po opisie pyszny. Do wypróbowania. Koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Robię po raz drugi ale teraz wiem że marchew trzeba zetrzeć na tarce o cienkich oczkach bo na dużych jest twarda i psuje trochę cały smak. Poza tym jest pyszny o niebo lepszy od kupnego , bo kupny jest do KUPnY :)

    OdpowiedzUsuń
  9. problem twardej marchewki rozwiazuje ugotowanie jej razem z ryzem i starcie ugotowanej - zdecydowanie bardziej polecam.

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam paprykarz szczecinski i trzeba raz go zrobic samemu

    OdpowiedzUsuń