wtorek, 24 grudnia 2013

Pierniczki z ciasta dojrzewającego i Świąteczne Życzenia


Obiecałam, że efekty mojej pracy z ciastem dojrzewającym pokażę na blogu i właśnie dzisiaj słowa dotrzymuję:-)


Pierniczki się udały (a muszę przyznać, że troszkę się o to martwiłam:-)). Są pyszne, miękkie i pełne bakalii. Piekłam je w sobotę i gdybym jednej  puszki z nimi nie schowała przed domownikami pewnie by nie "doczekały" Świąt:-)

Przypominam, że przepis znajdziecie w tym poście.

  

Wykonanie:

Ciasto po wyjęciu ze spiżarni (lub innego chłodnego miejsca) jest dość twarde, jednak pod wpływem ciepła dłoni, przy wyrabianiu nabiera elastyczności. 
Smacznego!
























A wszystkim Czytelnikom mojego bloga życzę:

Zdrowych, wesołych, pełnych miłości
i rodzinnego ciepła Świąt Bożego Narodzenia!



niedziela, 22 grudnia 2013

Sernik czekoladowy pachnący pomarańczami
























Sernik o intensywnym czekoladowym smaku i delikatnym pomarańczowym aromacie-baaardzo świąteczny:-) Ciężki i zbity-doskonały. Jeden jego kawałek w zupełności wystarczy żeby się zasycić.
Oryginalny przepis znajdziecie tutaj, ja wprowadziłam tylko kilka zmian (bardziej z braku niektórych składników niż z takiej konieczności;-)) Gorąco polecam!

























Składniki:

Spód:
  • 125 g czekoladowych ciastek
  • 40 g zrumienionych i posiekanych migdałów
  • 70 g masła

Masło roztopić. Ciastka rozkruszyć blenderem, dodać do nich migdały i masło-dokładnie wymieszać. Tak przygotowany spód sernika wyłożyć do tortownicy (wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą) o średnicy 24 cm, mocno docisnąć i schłodzić w lodówce.

Masa serowa:
  • 500 g zmielonego twarogu śmietankowego
  • 115 g cukru
  • 125 g gorzkiej czekolady
  • 2 jajka
  • 125 ml śmietanki kremówki 30 %
  • skórka otarta z 1 pomarańczy

Do dekoracji:
  • 50 g czekolady deserowej

Wszystkie składniki masy serowej powinny być w temp. pokojowej. Ser zmiksować z cukrem na gładką masę, dodać roztopioną w kąpieli wodnej, lekko przestudzoną czekoladę, roztrzepane jajka, śmietanę i skórkę pomarańczową. Całość dokładnie, lecz niedługo miksować. Masa powinna być gładka i jednolita. Tak przygotowaną masę serową wylać na schłodzony spód. Piec w temp. 160 stopni ć przez 1 godzinę. Po wyjęciu z piekarnika ciasto ostudzić i włożyć na kilka godzin do lodówki. Udekorować w dowolny sposób. (U mnie była to rozpuszczona w kąpieli wodnej gorzka czekolada).
Smacznego!

środa, 18 grudnia 2013

Korzenne ciasteczka z rodzynkami
























Bardzo świąteczne, kruche ciasteczka o intensywnym korzennym aromacie. Szybkie i proste w przygotowaniu.  Można zrobić w nich dziurkę (przed upieczeniem, najlepiej za pomocą słomki do napojów), nawlec na sznureczek i powiesić na choince, albo upiec, pięknie zapakować i podarować komuś w słodkim prezencie, lub też zjeść samemu do popołudniowej herbaty;-)
Przepis na te ciasteczka pochodzi z książki o której pisałam w tym poście.


























Składniki:
 (na około 35 ciastek)
  • 1 i 2/3 szkl. mąki
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka gotowej przyprawy do piernika
  • 100 g miękkiego masła
  • 3/4 szkl. cukru
  • 1 łyżka mleka
  • 1 jajko
  • 1/2 szkl. drobno posiekanych rodzynek
  • szczypta soli
Utrzeć mikserem na gładką masę masło z cukrem. Dodać jajko, mleko i szczyptę soli, ucierać jeszcze przez chwilę. Przesiać: mąkę, sodę, przyprawę do piernika i cynamon przez sitko-dodać do maślanej masy. Na końcu wsypać rodzynki i ugnieść ciasto ręką. Następnie owinąć je folią spożywczą i włożyć do lodówki na 30 minut. Po upływie tego czasu rozwałkować ciasto na grubość około 3 mm i wykrawać z niego ciasteczka, układać je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze (w 3 cm odstępach, bo ciasteczka trochę urosną) i piec w piekarniku nagrzanym do temp. 190 stopni C przez 8-10 minut. Po upieczeniu przez chwilę pozostawić ciastka na blasze żeby trochę stwardniały, a później przełożyć je na metalową kratkę żeby całkowicie wystygły.

Smacznego!




Ten przepis bierze udział w akcji:

sobota, 14 grudnia 2013

Kulebiak z kapustą i grzybami



Przepis na ten kulebiak powstał z połączenia dwóch przepisów pochodzących z jednego z moich zeszytów z prasowymi wycinkami (mam aż trzy takie zeszyty więc było z czego wybierać:-))

Kulebiak, nieskromnie mówiąc, udał się fantastycznie. Elastyczne drożdżowe ciasto z pysznym kapuściano-grzybowym farszem to połączenie świątecznych smaków za którym większość z nas przepada:-) Jest doskonały zarówno na zimno, jak i na ciepło, lub też jako dodatek do barszczu-każdy smakosz znajdzie coś dla siebie:-) 
Jeżeli listę świątecznych potraw macie już zamkniętą, to zachęcam Was do upieczenia go na Sylwestra lub na Nowy Rok (ja tak właśnie planuję zrobić:-))
























Składniki:

Ciasto:
  • 30 dag mąki pszennej
  • 1/2 szkl. letniego mleka
  • 2 dag świeżych drożdży
  • 5 dag masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól

Z mleka, drożdży i cukru przygotować rozczyn, odstawić do wyrośnięcia. Do wyrośniętego rozczynu dodać żółtko, mąkę i sól- wyrobić, wlać rozpuszczone masło i dalej wyrabiać, aż ciasto zacznie odchodzić od dłoni. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 30 minut, aż podwoi swoją objętość.

Farsz:
  • 40 dag kiszonej kapusty
  • 15 dag suszonych grzybów leśnych
  • 1 cebula
  • 2 łyżki masła
  • 1 liść laurowy
  • po 3 ziarenka pieprzu i ziela angielskiego
  • sól i pieprz mielony

Grzyby namoczyć i zostawić je w wodzie na całą noc. Następnie ugotować je do miękkości i pokroić w paseczki. Kapustę poszatkować i gotować w wywarze z grzybów, razem z przyprawami, przez około 30 minut. Po tym czasie wyjąć przyprawy i odcisnąć nadmiar wody z kapusty-przestudzić. Pokrojone grzyby podsmażyć razem z cebulą na maśle, następnie dodać kapustę i całość dusić razem przez chwilę. Na końcu doprawić farsz solą i pieprzem do smaku.
Wyrośnięte ciasto rozwałkować na duży prostokąt o grubości 0,5 cm. Na jego środek wyłożyć zimny farsz, następnie skleić brzegi kulebiaka, najpierw dwa krótsze, później dłuższe. Tak przygotowany kulebiak ułożyć na blasze (łączeniem do dołu) wyłożonej papierem do pieczenia i zostawić na 15 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie naciąć go "w kratkę", posmarować (pozostałym od przygotowania ciasta) roztrzepanym białkiem i wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 190 stopni C na 1 godzinę.
Smacznego!

środa, 11 grudnia 2013

Murzynek z cynamonem

























Bardzo aromatyczne, jesienno-zimowe ciasto z dodatkiem: jabłek, orzechów   i żurawiny. 

Składniki:
  • 4 jabłka
  • 3 szkl. mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 2 szkl. cukru
  • 1 i 1/2 szkl. oleju
  • 2 łyżeczki sody
  • 2 łyżeczki kakao
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 szkl. suszonej żurawiny
  • 1/2 szkl. posiekanych orzechów włoskich
  • cukier puder do posypania

Jabłka umyć, obrać ze skórki, usunąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Jajka wbić do miski i utrzeć z cukrem na puszystą pianę. Stale ucierając dolewać olej. Następnie dodać przesianą mąkę z: sodą, cynamonem i kakao. Składniki wymieszać (ciasto będzie bardzo gęste). Do ciasta wrzucić: orzechy, żurawinę i pokrojone jabłka, całość delikatnie wymieszać łyżką. Formę keksówkę o wymiarach 10x30 cm wyłożyć papierem do pieczenia i do niej wlać ciasto. Piec w temp. 190 stopni C przez około 90 minut (najlepiej stopień wypieczenia ciasta sprawdzić patyczkiem). Gdy ciasto wystygnie posypać je cukrem pudrem.
Smacznego!
























Ten przepis bierze udział w akcji:

sobota, 7 grudnia 2013

Pierniczki z dodatkiem ziemniaków



Wczoraj były Mikołajki więc już najwyższy czas żeby rozsypać worek z tegorocznymi, świątecznymi przepisami:-) 

Zaczynam od przepisu na pierniczki które zawierają dodatek ugotowanych ziemniaków (tak, tak nie pomyliłam się,  ziemniaków właśnie:-)) No i dzięki temu nietypowemu dodatkowi są mięciutkie i idealne do zjedzenia od razu po upieczeniu. Tak więc to doskonały przepis dla tych, którzy nie nastawiają ciasta na pierniczki dojrzewające a chcą samodzielnie upiec pierniki, które nie będą twarde jak kamienie i nadadzą się do zjedzenia wcześniej niż w lutym przyszłego roku;-)













Składniki:
(na około 75 pierniczków)
  • 750 g mąki pszennej
  • 300 g cukru
  • 2 jajka
  • 1 łyżka miodu
  • 125 g margaryny
  • 2 łyżki kakao
  • 400 g ziemniaków
  • 1 łyżka sody oczyszczonej
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
Do dekoracji:
  • 200 g czekolady mlecznej 
  • cukrowa posypka

Ziemniaki ugotować w wodzie bez dodatku soli, przecisnąć przez praskę i wystudzić. W garnku roztopić margarynę z cukrem i miodem-przestudzić. Mąkę przesiać z kakao, sodą i przyprawą do piernika, dodać: jajka, ziemniaki i rozpuszczoną margarynę z miodem i cukrem. Wyrobić gładkie ciasto i wykrawać z niego pierniczki w dowolnych kształtach. Układać je na blaszce wysmarowanej masłem i piec około 12 minut w temp. 180 stopni C.
Gdy pierniczki wystygną udekorować je w dowolny sposób (u mnie to czekolada rozpuszczona w kąpieli wodnej i cukrowa posypka).
Smacznego!


























Ten przepis bierze udział w akcji:  


czwartek, 5 grudnia 2013

Lasagne



Ten przepis na lasagne znalazłam parę lat temu w jakiejś kolorowej gazecie i po jego wypróbowaniu stwierdziłam, że makaron przygotowany według niego jest doskonały :-) A potwierdzeniem moich słów niech będzie fakt, że od tamtej pory nie korzystałam już z żadnego innego przepisu:-)

























Składniki:
(na 6 porcji)
  • 2 marchewki
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki oleju
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 50 dag mięsa mielonego z szynki wieprzowej
  • 200 ml soku pomidorowego
  • 4 łyżki masła
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 1/2 kostki rosołowej
  • 3/4 l mleka
  • 1 puszka pomidorów (w całośći)
  • 9 płatów makaronowych lasagne
  • 15 dag żółtego sera
  • przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka w proszku, zioła prowansalskie, bazylia

Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Posiekać cebulę i czosnek. Na głębokiej patelni rozgrzać olej i na nim podsmażyć przygotowane warzywa. Dodać koncentrat pomidorowy, zasmażyć. Dołożyć mięso mielone i dobrze wysmażyć. Podlać sokiem pomidorowym i całość gotować około 5 minut. Na koniec sos pomidorowy przyprawić do smaku solą, pieprzem i papryką.
Przygotować sos beszamelowy: w garnuszku stopić masło, oprószyć mąką i zasmażyć nie rumieniąc. Stale mieszając powoli dolewać mleko, wymieszane z rozkruszoną kostką rosołową, gotować około 5 minut aż sos zgęstnieje. Przyprawić go solą, pieprzem i 1 łyżeczką ziół prowansalskich.
Pomidory z puszki pokroić w plastry i posypać bazylią.
Odrobinę sosu beszamelowego wlać na spód naczynia żaroodpornego. Na tym ułożyć 3 płaty makaronu, posmarować je połową sosu pomidorowego i zalać 1/3 sosu beszamelowego. Przykryć kolejnymi 3 płatami makaronu, resztą sosu pomidorowego i 1/3 beszamelu. Na tym ułożyć ostatnie 3 płaty lasagne i zalać je pozostałym sosem beszamelowym. Na sos wyłożyć pokrojone pomidory i całość posypać startym, na tarce o dużych oczkach, serem. Zapiekać 40 minut w temp. 200 stopni C.
Smacznego!



niedziela, 1 grudnia 2013

Galaretki w czekoladzie

























Foremki do samodzielnego robienia pralinek kupiłam już jakiś czas temu... i o nich zapomniałam (na kilka miesięcy;-))

Znalazłam je przy okazji porządków w kuchennych szafkach:-) Na "pierwszy ogień" poszły galaretki w czekoladzie, które uwielbiam.
Muszę przyznać, że ich przygotowanie zabiera trochę czasu, jednak warto go poświęcić, żeby cieszyć się smakiem własnoręcznie przygotowanych pralinek:-) 

























Składniki:
(na 30 galaretek)
  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 2 galaretki wiśniowe
Galaretki rozpuścić w 1 i 1/2 szkl. gorącej wody, zostawić do przestudzenia. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Dno i boki foremek do pralinek posmarować, za pomocą małego pędzelka, cienką warstwą czekolady i odstawić w chłodne miejsce do czasu jej zastygnięcia. Następnie czekoladowe foremki napełnić tężejącą galaretką (nie całkowicie, powinno zostać miejsce na zrobienie dna pralinki) i odstawić je żeby galaretka całkowicie stężała. Po tym czasie na każdą zimną galaretkę wykładać jedną łyżeczkę czekolady z której powstanie dno pralinki i schłodzić je (najlepiej przez całą noc).
Smacznego!

























Galaretki bez czekolady powstały z reszty tężejącej galaretki:-)