sobota, 3 maja 2014

Lody czekoladowe


To pierwszy przepis na lody który znajdziecie na blogu.
Maszynkę do produkcji lodów dostałam w prezencie w zeszłym roku ale dopiero teraz zdecydowałam się ją przetestować:-)
Idealny przepis znalazłam w książce Doroty Świątkowskiej pt "Moje wypieki i desery".
Lody udały się znakomicie, są delikatne, kremowe i baaardzo czekoladowe- pyszne!

























Składniki:
(na 700 ml lodów)

  • 300 ml mleka
  • 300 ml śmietany kremówki 30% (w oryginalnym przepisie użyto śmietanki 36%)
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 60 g mlecznej czekolady
  • 90 g cukru
  • 4 żółtka
  • 1 łyżka olejku waniliowego

Do dekoracji:
  • kilka kostek mlecznej i gorzkiej czekolady
  • listki świeżej mięty



W garnuszku o grubym dnie wymieszać mleko, śmietankę i cukier. Całość podgrzewać (ciągle mieszając) aż do momentu rozpuszczenia się cukru. Zdjąć z ognia, nie gotować. Żółtka utrzeć do białości, wlać je do masy śmietanowo-mlecznej i wymieszać. Podgrzewać do zgęstnienia. Uważać żeby masy nie zagotować bo wtedy się zwarzy. Zdjąć ją z ognia, dodać olejek waniliowy i połamaną w kostki czekoladę. Dobrze wymieszać, czekolada powinna się całkowicie rozpuścić (jeżeli tak się nie stanie, to można masę dodatkowo zblendować-ja tak zrobiłam).
Tak przygotowaną masę schłodzić przez kilka godzin w lodówce (najlepiej przez całą noc). Po tym czasie przelać ją do maszynki do lodów i postępować zgodnie z instrukcją producenta.
Przed podaniem udekorować lody kawałkami czekolady i listkami świeżej mięty.
Smacznego!



9 komentarzy:

  1. Zjadłabym takie domowe lody! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie piękne te Twoja lody :))
    Szkoda, że nie mam maszynki do lodów, bo od razu bym skorzystała z Twojego przepisu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo to wygląda apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. chętnie przetestuję ten przepis :) na wakacjach będę szaleć z moją maszynką do lodów :)) piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  5. O, widzę, że też już masz lody na blogu. Ja poleciałem w rabarbarowe, wiem, że jeszcze nie ta pogoda i takie tam, ale nie mogłem się powstrzymać. Poza tym te rabarbarowe zainspirowały mnie do kolejnych, które w zamrażarce czekają na cieplejsze dni :D

    OdpowiedzUsuń